X-FORCE NANO: nowe urządzenie NozziTec do precyzyjnego czyszczenia suchym lodem. Już wkrótce. Dowiedz się więcej

Czyszczenie suchym lodem w odlewniach

Suchy lód czyści stalowe kokile i formy ciśnieniowe do odlewów z aluminium, cynku i magnezu, w maszynie, na gorąco: usuwa nawarstwiony środek rozdzielający, tlenki i nagar z gniazd, kanałów odpowietrzających i wypychaczy, nie ścierając przy tym powierzchni formy i nie zmieniając jej wymiaru.

W odlewni ciśnieniowej aluminium forma to stalowe narzędzie, które ma wytrzymać dziesiątki tysięcy wtrysków. Nie brudzi się nagle. Brudzi się co cykl.

Każdy wtrysk to nowa warstwa środka rozdzielającego, który nie odparował do końca i został w narożnikach gniazda, w kanałach odpowietrzających, wokół wypychaczy. Do tego tlenki i nagar, które zostawia po sobie ciekły metal wtryskiwany w formę. Warstwa po warstwie, aż kanały odpowietrzające przestają odpowietrzać, odlew zaczyna przywierać, na krawędziach rośnie wypływka, a w odlewach pojawia się porowatość, której nikt nie potrafi przypisać do jednej przyczyny. Wtedy forma wyjeżdża z maszyny. Stygnie. Jedzie na piaskowanie albo dostaje szczotkę i skrobak. Wraca, nagrzewa się, pierwsze odlewy idą na złom. Przy kokilach i rdzennicach wygląda to podobnie, tylko brud jest inny: spalona żywica ze spoiwa rdzeni zamiast środka rozdzielającego.

Piaskowanie ma jedną wadę, o której w odlewni wszyscy wiedzą i nikt nie lubi mówić: czyści formę, zdejmując z niej odrobinę formy. Za każdym razem. Ostra krawędź jest odrobinę mniej ostra, promień odrobinę większy, faktura odrobinę inna. Forma, która miała wytrzymać sto tysięcy cykli, wytrzymuje mniej, bo część jej życia zabrało czyszczenie.

Granulat suchego lodu przy wylocie maszyny do produkcji, dłonie w rękawicach ochronnych

Suchy lód działa inaczej. Granulat zamrożonego dwutlenku węgla, o temperaturze minus 78 stopni, uderza w rozgrzaną warstwę osadu. Osad gwałtownie się kurczy i pęka, bo na zimno reaguje inaczej niż stal pod spodem. Uderzenie wybija spękane kawałki. A granulat w chwili uderzenia zamienia się w gaz, który rozszerza się wielokrotnie i podważa resztę osadu od spodu. Granulat jest miękki w porównaniu ze stalą narzędziową, więc nie ściera powierzchni, nie zaokrągla krawędzi i nie zmienia faktury. Zdejmuje to, co na formie, i nic z formy.

W praktyce forma zostaje w maszynie, w temperaturze pracy. Nie ma studzenia, wyjmowania, transportu na piaskarkę ani nagrzewania po powrocie. Zostaje suchy pył z osadu, do zdmuchnięcia. Czyszczenie, które dziś zabiera zmianę, mieści się w przerwie. I dlatego robi się je częściej: zanim kanały odpowietrzające zarosną na tyle, żeby psuć odlewy, a nie dopiero wtedy, gdy braki wymuszą postój.

Jedna rzecz, o której warto wiedzieć wcześniej. Suchy lód usuwa osad, tlenki i nagar leżące na powierzchni. Metalu, który już przywarł do formy i zlutował się z jej powierzchnią, nie odspoi: to praca dla polerowania. Wszystko, co powyżej tej warstwy, schodzi.

W odlewni brud jest częścią procesu. Forma, która przez to brudzenie traci życie przy każdym czyszczeniu, nie musi być.

Najczęstsze pytania

Czy suchy lód niszczy powierzchnię kokili albo formy ciśnieniowej?

Nie. Granulat nie ściera stali, więc nie zmienia wymiaru, krawędzi ani faktury formy. W przeciwieństwie do piaskowania, które przy każdym czyszczeniu zdejmuje warstwę materiału.

Czy formę trzeba wyjąć z maszyny odlewniczej?

Nie. Czyści się ją w maszynie, w temperaturze pracy, bez studzenia i bez transportu na piaskarkę.

Co suchy lód usuwa z form odlewniczych?

Nawarstwiony środek rozdzielający, tlenki, nagar, spaloną żywicę ze spoiwa w rdzennicach. Nie usunie metalu, który przywarł i zlutował się z powierzchnią formy.

Czy po czyszczeniu zostaje wilgoć?

Nie. Granulat zamienia się w gaz w chwili uderzenia, zostaje tylko suchy pył z usuniętego osadu.

Zapraszamy do kontaktu!

Zapraszamy do kontaktu! Chętnie porozmawiamy o wspólnym projekcie!

Wypełnij formularz